Hodowla i Chów Bydła 2021/10

10,60 zł
Brutto

Nr 10/2021 – miesięcznika Hodowla i Chów Bydła

Ilość

 

Polityka prywatności i RODO

 

Zasady dostawy

 

Zasady zwrotu

A miała być katastrofa

30 czerwca 2006 roku. Ostatni dzień mojej pracy w Krajowym Centrum Hodowli Zwierząt przy ulicy Sokołowskiej w Warszawie. Następnego dnia, jako informatyk obsługujący m.in. system Symlek, razem z niemalże tysiącem innych pracowników z całego kraju „przeszedłem” do Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka. Chociaż ulica Hoża, gdzie mieściły się wówczas biura Federacji, leżała niespełna sześć kilometrów dalej, to na poziomie mentalnym ten dystans był dla mnie o wiele dłuższy. Nikt przecież wtedy nie wiedział, co nas czeka, zostawialiśmy za sobą bezpieczną sferę „budżetówki” i szliśmy pracować, jak to złośliwie podkreślali przeciwnicy tych zmian – do „chłopów”. A z nimi to przecież różnie bywa, kto wie, ile ta cała Ocena Wartości Użytkowej Bydła przetrwa w rękach Federacji. Pewnie rok, góra dwa i ponownie zostanie upaństwowiona. 

Tymczasem mijały dni, tygodnie, lata i jakoś nic się nie zawaliło z wielkim hukiem ani nie rozeszło na szwach. Ba, miało nawet czelność się rozwijać i nabierać w tym rozwoju sporego rozpędu. Ci, którzy wieszczyli katastrofę, wycofywali się rakiem, nierzadko przecierając oczy ze zdumienia. Okazało się bowiem, że chcieć znaczy móc, że istnieją nowe pomysły i rozwiązania, ciekawsze niż dotychczasowe, a do tego, że ludziom chce się pracować przy ich wdrażaniu. Poza tym, co zapewne dla wielu też było szokiem, zaczęto rozmawiać z hodowcami, pytać ich o zdanie, pomysły, koncepcje, aby w jak największym stopniu uczynić usługę oceny przydatną i funkcjonalną w gospodarstwach.

Jaki jest tego efekt? Otóż z roku na rok rośnie procent pogłowia bydła będącego pod oceną i coraz więcej hodowców korzysta z pakietu usług oferowanych przez Federację. Ocena Wartości Użytkowej Bydła to już nie tylko analizy mleka z próbnego udoju, ale cała paleta narzędzi wspierających efektywną i rentowną produkcję tego surowca. Niewątpliwie zmieniła się świadomość rodzimych hodowców. Gdy obowiązki związane z prowadzeniem oceny przejmowały związki hodowlane zrzeszone w Federacji, jednym z argumentów skłaniających hodowców do korzystania z tej usługi, było uzyskanie zaświadczenia wymaganego przez banki w celu przyznania kredytu. Dziś ocena traktowana jest jako niezbędny element w prowadzeniu stad bydła mlecznego.

Być może wielu powie, że 15 lat to niewiele. Ja jednak, jako baczny obserwator i aktywny uczestnik działań prowadzonych w tym okresie przez PFHBiPM, zupełnie obiektywnie stwierdzam, że tym, co się wydarzyło, spokojnie można „obdzielić” jeszcze jedną dekadę. 

To były bardzo dobre lata. Oby takich było więcej!

hichb21-10