Polityka bezpieczeństwa
Zasady dostawy
Zasady zwrotu
Istnieje wiele czynników wpływających na opłacalność produkcji mleka, jednak niewiele z nich generuje tak duże i często niedostrzegane straty, jak zapalenie wymienia. Mastitis prowadzi do ograniczenia produkcji mleka, zmiany jego składu, a w konsekwencji do obniżenia jego wartości technologicznej. Główną przyczyną zapalenia są drobnoustroje wnikające do gruczołu mlekowego przez kanał strzykowy. Mogą one być przenoszone bezpośrednio między zwierzętami na hali udojowej lub bytować w środowisku, w którym przebywają krowy, takim jak ściółka na legowisku czy obornik.
Choć w ostatnich latach zauważalny jest ogromny postęp w poprawie dobrostanu zwierząt, organizacji stad czy higienie pozyskiwania mleka, w tym przy udziale systemów automatycznych – bardzo często wpadamy w rutynę, ale też brakuje nam czasu. Głównym wrogiem zdrowego wymienia pozostaje nieprawidłowy przebieg i higiena doju, która powinna obejmować przedzdajanie, dezynfekcję strzyków i kąpiel poudojową. Znaczenie ma też kontrola parametrów doju, wymiana gum strzykowych i ograniczenie pustodoju. Ekspozycję na drobnoustroje ograniczają również dobre warunki środowiskowe, tj. czyste legowiska, regularne usuwanie zanieczyszczeń oraz właściwy mikroklimat w oborze, który niweluje ryzyko stresu cieplnego.
Organizm reaguje na infekcję wzrostem liczby komórek somatycznych w mleku. Według ekspertów w zdrowym stadzie liczba klinicznego mastitis nie powinna przekraczać 25–30 przypadków na 100 krów na rok (2–3% stada miesięcznie), zaś mleko pochodzące od zdrowych zwierząt powinno oscylować wokół 100 tys. komórek somatycznych na mililitr. Co istotne, ten próg zyskuje coraz większą akceptację wśród hodowców.
Staranie o doskonałą jakość mleka potęguje większa konkurencyjność, wymagania ze strony przemysłu, ale przede wszystkim czysta kalkulacja – każdy wzrost LKS o 100 tys. powyżej progu 200 tys./ml to spadek wydajności krowy o 2,5% w laktacji. Wyższa poprzeczka wiąże się także z potrzebą ograniczania zużycia antybiotyków, która dała początek selektywnej terapii krów w zasuszeniu. Ta ostatnia jest już stosowana w wielu gospodarstwach mlecznych w Polsce i to nierzadko z bardzo dobrymi efektami, których wypadkową jest m.in. maksymalnie 20% krów w stadzie z LKS powyżej 200 tys. na ml mleka w trzech kolejnych próbach mleka.
Uwzględniając powyższe, we wdrożeniu selektywnej terapii krów w zasuszeniu – obok zmiany rutyny doju, poprawy higieny i dobrostanu krów, a także regularnych badań mikrobiologicznych mleka – kluczową rolę odgrywa szczegółowy i systematyczny monitoring zdrowotności stada w raportach wynikowych PFHBiPM, który pozwala na wczesne wykrycie problemów, nawet przy braku widocznych objawów klinicznych.
W niniejszym numerze zwracamy uwagę, że nie ma jednej recepty na dobrą jakość mleka – zdrowie krów, które jest fundamentem stabilnej produkcji i rentowności gospodarstwa to efekt kompleksowego podejścia i dokładnie przemyślanej strategii. Przeczytacie więc o najnowszych trendach zwalczania mastitis, terapii selektywnej czy zdrowotności wymion w oborach z klasycznym i automatycznym systemem doju. Do tego wiele praktycznych informacji o indeksie Produkcja i Funkcjonalność, halach namiotowych dla bydła czy trendach na rynku mleka. Redakcja „Hodowli i Chowu Bydła” pragnie jednocześnie życzyć spokoju, zdrowia, życzliwości i wiosennej energii, która pomoże w codziennej pracy w gospodarstwie.
check_circle
check_circle